W niedzielę do hali Polonia powinni się wybrać wszyscy, którzy mają w planach ślub albo lubią sobie pooglądać piękne suknie i samochody
Aleksandra Czarnocka: Co dokładnie będzie można zobaczyć na Targach Ślubnych?
Andrzej Gontarz, organizator: Przede wszystkim stroje dla nowożeńców, czyli suknie ślubne i garnitury. Ale nie tylko. W hali pojawią się też stoiska lokali, które zajmują się organizacją przyjęć weselnych. Zareklamują się kamerzyści, fotograficy, dekoratorzy… No i będą oczywiście ślubne limuzyny.
Czy swoje oferty zaprezentują wystawcy tylko z Częstochowy?
- Przede wszystkim. Obecność zadeklarowało ponad 40 firm z miasta i okolic. Przyjedzie też kilka firm z Katowic, bo to niedaleko.
A będzie można zamówić sobie stroje i obsługę wesela?
- Tak. W końcu temu właśnie targi mają służyć. Planujący ślub mają zorientować się w ofertach, przemyśleć, podjąć decyzję i umówić się z konkretnymi wystawcami. Takie targi organizuję od lat i zawsze cieszą się one ogromnym zainteresowaniem. Na ostatnich, w katowickim Spodku, było aż siedem tysięcy osób. Dla narzeczonych to naprawdę wspaniałe rozwiązanie: dzięki takim imprezom nie muszą szukać, jeździć… Wszystko, co potrzebne, znajdują na miejscu.

